Studnia

Na golęczewskim rynku, przed szkołą, znajdowała się do lat 40-tych ozdobna konstrukcja ujęcia wody. Po niemiecku zwana Brunnen (fontanna), po polsku zwykle studnią, choć to nie do końca precyzyjne nazwy. Trafniej byłoby mówić o krytej sadzawce, bo stojąca tu woda była tu dostarczana rurami z pompy wodnej.

Podobno w sadzawce pływały złote rybki, a gdzie indziej można wyczytać, że pojono tu bydło – co wydaje mi się mało prawdopodobne, jako że miejsce było dość „eleganckie” – przed szkołą i salą modlitewną. Krowy miały wodopój raczej przy ujęciu wody przy pompie na ul. Wodnej. Na fragmencie pocztówki z ok. 1910 r. widzimy wytworne towarzystwo pod studnią. Obstawiam, że to raczej przyjezdni na wycieczce w Golenhofen, w tym jeden wojskowy.

Nad filarami dźwigającymi dach sadzawki, dużymi gotyckimi literami wypisano treść modlitwy chroniącej osadników przed nieszczęściami.

„Behüt uns Gott vor teurer Zeit, vor Maurern und vor Zimmerleut, vor Advokat und Pfändungsg’sind, vor allem, was den Bauern schind’t, vor Hagel, Wasser- und Feuersg’fahr, behüt, o Herr, uns immerdar!”

„Strzeż nas, Boże, przed czasami nieurodzaju, przed murarzami i cieślami, przed adwokatami i sługami komornika, przed wszystkim, co rolnika ciemięży, przed gradem, powodzią i pożarem, strzeż nas, o Panie, teraz i zawsze!”

Konstrukcja była ozdobiona czterema rzeźbami, symbolizującymi Wojnę, Handel, Rzemiosło i Sztukę,

Źródła podają, że figury pochodziły z parku dworskiego zlikwidowanego golęczewskiego majątku. Być może w ten sposób chciano podkreślić koniec dawnych „polskich szlacheckich porządków” i potęgę niemieckiej kolonizacji.

Studnia została zniszczona po II wojnie światowej w ramach tępienia przejawów niemczyzny. W 2012 roku, podczas układania kostki przed szkołą, zostały odsłonięte jej fundamenty.

Odtworzono ich zarysy, układając w tym miejscu inny wzór kostki. Dzięki temu dzisiaj możemy zobaczyć, gdzie dokładnie znajdowała się studnia.