Stara remiza

Niepozorny budynek, zwany przez mieszkańców Golęczewa starą remizą, przed stu laty był majstersztykiem pomysłowości i praktyczności. Pod jednym dachem mieściła się piekarnia, łaźnia i… kilka innych rzeczy.

Budynek był dostępny nieodpłatnie dla wszystkich mieszkańców modelowej wsi. Mieściła się tu pralnia, dwie łazienki i ubikacja. W specjalnym pomieszczeniu stała sikawka pożarowa. Ganek z przodu (obecnie zabudowany) mieścił wagę do bydła. Być może najważniejszą funkcją była piekarnia, prowadzona przez dzierżawcę. Za piecem chlebowym, z tyłu budynku, przewidziano skład węgla.

„Das Beste, was der Mensch genießt, ist doch das liebe Brot, und wo man das einmal vermißt, herrscht allergrößte Not“

„To, co najlepsze dla człowieka, to przecie kochany chleb. gdzie raz go zabraknie, tam zapanuje zupełna bieda” – przysłowie wypisane na ścianie golęczewskiej piekarni

Nie udało mi się póki co dotrzeć do zdjęć, ukazujących oryginalny wygląd budowli. Można go sobie wyobrazić na podstawie rysunków z katalogu projektowego Paula Fischera.

Później budynek długo służył jako remiza, stąd obecnie stosowana nazwa. Od niedawna przejęła go gmina i docelowo ma go wyremontować na potrzeby mieszkańców Golęczewa. Miejmy nadzieję, że zostanie przywrócony mu dawny kształt.

Detal starej remizy, na grafice autorstwa golęczewskiej artystki Elżbiety Krenz