1844: Reces, który dał chłopom z Golęczewa ziemię na własność

Jeden z najważniejszych dokumentów w dziejach Golęczewa przez blisko dwa stulecia spoczywał w archiwum i można go było zobaczyć jedynie w czytelni. Od dziś każdy może go przeczytać tutaj, na stronie goleczewo.com.

W zbiorach Archiwum Państwowego w Poznaniu przechowywany jest niepozorny zeszyt w granatowej okładce.

To reces regulacyjny Golęczewa, podpisany 7 maja 1844 roku i zatwierdzony przez Królewską Komisję Generalną w Poznaniu 1 sierpnia 1844 roku.

Na jego mocy w Golęczewie powstało pięć gospodarstw chłopskich, wolnych od pańszczyzny i przekazanych na własność. Otrzymali je czterej gospodarze, Wojciech Pietrucha, Wojciech Ruta, Walenty Szymankiewicz i Jakub Kromoliński, oraz małoletnia Marianna Antonina Wojtysiakówna, w której imieniu działał opiekun. Jak wynika z mapy katastralnej, nowe gospodarstwa wydzielono wzdłuż dzisiejszej ulicy Spokojnej, będącej przedłużeniem ulicy Cichej i biegnącej za torami kolejowymi do ulicy Obornickiej. Dokument opisuje, ile gruntu dostał każdy z nich, ile musiał za to płacić dworowi, kto odtąd utrzymywał drogi i mosty, gdzie miała powstać szkoła i jak wynagradzano sołtysa. To fotografia wsi w chwili, gdy kończył się świat pańszczyzny, a zaczynało gospodarowanie na swoim.

Reces spisano w dwóch językach, niemieckim i polskim, kolumna obok kolumny, starannym, ale dziś trudnym do odczytania pismem. Teraz udostępniamy go wszystkim: na stronie znajdziecie omówienie dokumentu, a na końcu – pełną transkrypcję polskiego tekstu. Zachęcamy do lektury, zwłaszcza tych z Państwa, którzy szukają swoich przodków. Może któreś z nazwisk zapisanych w 1844 roku brzmi znajomo.

Czym były recesy uwłaszczeniowe

Po rozbiorach nasz region znalazł się w zaborze pruskim, a państwo pruskie stopniowo znosiło stosunki feudalne na wsi. W Wielkim Księstwie Poznańskim podstawą była ustawa z 8 kwietnia 1823 roku o uregulowaniu stosunków między dworami a chłopami. Chłopi przestawali odrabiać pańszczyznę i otrzymywali ziemię na własność, ale nie za darmo: dwór dostawał odszkodowanie w postaci części gruntów, rocznej renty pieniężnej albo spłaty kapitału.

Warunki uwłaszczenia w każdej wsi spisywano w recesie, czyli urzędowej ugodzie między dworem a gospodarzami, zatwierdzanej przez Królewską Komisję Generalną w Poznaniu. Przy okazji często likwidowano szachownicę pól i wspólne pastwiska, wydzielając każdemu zwarty kawałek ziemi. To właśnie recesy ukształtowały wielkopolską wieś na kolejne sto lat: silne, samodzielne gospodarstwa chłopskie obok dużych majątków ziemskich. Dla historyków i genealogów są dziś bezcennym źródłem, bo podają nazwiska gospodarzy, wielkość ich ziemi i opis wsi w chwili przełomu.

Wielkopolscy chłopi na targu na poznańskim Starym Rynku – wizerunek z epoki. Kadr z rysunku W. Baeselera, lata 1841-1846, w fotografii R. S. Ulatowskiego w zbiorach Cyfrowego Repozytorium Lokalnego „Cyryl” cyryl.poznan.pl

Co mówi reces z Golęczewa

Wieś przed uwłaszczeniem

Reces podaje najpierw, z czego składało się Golęczewo w 1819 roku, gdy ogłoszono królewski rozkaz gabinetowy: z folwarku pańskiego, dziewięciu zagród chłopskich oraz ogrodu z podwórzem i placem pod budynki, przeznaczonego dla sołtysa. Wspomina też, że w momencie sporządzenia dokumentu (1844 rok) wieś należy, do małżonków Erazma i Nepomuceny z Koczorowskich Dobrzyckich.

Chłopi nie byli właścicielami swoich zagród. Siedzieli na nich „prawem zaciężnym”, czyli w zamian za powinności wobec dworu: pańszczyznę ręczną (w dokumencie „rzężną”) i sprzężajną („bydlęcą”, z własnym zaprzęgiem), opłaty pieniężne i daniny w naturze. Dwór w zamian dawał im drewno na budowę i naprawę domów oraz pomagał w nieszczęściach, na przykład po pożarze. Chłopi uważali też, że wolno im zbierać chrust na opał w pańskim borze, ale dwór się temu sprzeciwiał.

Z dokumentu wyłania się obraz wsi z folwarkiem, zagrodami skupionymi przy wiejskiej ulicy, polami w szachownicy, wspólnymi pastwiskami, pańskim borem i gliniankami. Własnej szkoły nie było, a parafia znajdowała się w sąsiedniej Sobocie.

Golęczewo w czasach uwłaszczenia chłopów – mapa z 1830 r., źródło: Państwowa Biblioteka w Berlinie

Osiemnaście lat starań

Gospodarze wystąpili o uregulowanie swoich stosunków i nadanie własności już w 1826 roku. Dwór odmówił, twierdząc, że ich gospodarstwa są zbyt małe, by przysługiwało im uwłaszczenie. Sprawa trafiła do sądu i dopiero wyrok z 5 kwietnia 1836 roku przyznał chłopom rację.

Zanim jednak doszło do podziału, z dziewięciu zagród zajęte były już tylko trzy. Pozostałe sześć stało pustych, a ich ziemię uprawiał dwór. Roszczenia dawnych gospodarzy i ich spadkobierców (Jakuba Kowalczyka, dzieci Łukasza Koperskiego i dzieci Jakuba Wojewody) sąd oddalił, a kurator nieobecnego Jana Drzewieckiego zrzekł się praw w jego imieniu. Za zgodą Komisji Generalnej dwór utworzył z ziemi dawnych dziewięciu zagród pięć nowych gospodarstw.

Pięć nowych gospodarstw

Ziemię przeznaczoną dla chłopów oceniono pod względem jakości i podzielono według wartości na pięć równych części. Podstawą były dawne mapy wsi, na których mierniczy wyrysował w 1841 roku nowy podział: działki zaznaczono czerwonym tuszem i niebieskimi cyframi rzymskimi.

Każdy gospodarz dostał jeden zwarty kawałek ziemi, przecięty nową ulicą wiejską – dziś to ulica Spokojna:

NrGospodarzPowierzchnia
IWojciech Ruta (za szosą obornicką)ok. 48 mórg (ok. 12,3 ha)
IIWojciech Pietrucha (przed szosą obornicką)ok. 50 mórg (ok. 12,7 ha)
IIIMarianna Antonina Wojtysiakówna (małoletnia)ok. 46 mórg (ok. 11,8 ha)
IVWalenty Szymankiewiczok. 48 mórg (ok. 12,3 ha)
VJakub Kromolińskiok. 47 mórg (ok. 11,9 ha)
Na starej mapie z prawej strony widać wyznaczone w 1844 nowe gospodarstwa chłopskie (na rolach nr 2 i 5 są nawet zabudowania) – z lewej dawny majątek nad stawem na ul. Tysiąclecia.
Stara mapa: Archiwum Państwowe w Poznaniu, 53/1000/0/-/Poznań dz.A 51/1-7 (Gemarkung Golęczewo (Golenhofen) Gemarkungskarte, Ergänzungskarten). Nowa: mapy.cz

Choć działki różniły się wielkością, uznano je za równe co do wartości, bo gorsza ziemia rekompensowana była większą powierzchnią. W każdej poza rolą i łąkami znalazły się też pastwiska i nieużytki. Ziemię otrzymano „na zupełną, nieograniczoną i od służebności wolną własność”, z prawem sprzedaży i dziedziczenia.

Gospodarze mieli w ciągu dwóch lat przenieść się z dawnych zagród w centrum wsi (dzisiejsza ul. Tysiąclecia) na swoje nowe działki i tam postawić zabudowania. Stare budynki przechodziły na dwór. To wtedy powstał układ Golęczewa z zagrodami rozłożonymi wzdłuż nowej ulicy, każda na własnym polu. Reces wprost mówi, że działy gospodarzy przecina ulica wiejska, „która się przez uskutecznione zarazem odbudowanie gospodarzy potrzebną stała i na nowo wyznaczoną jest”. Była to dzisiejsza ulica Spokojna, przedłużenie ulicy Cichej, biegnąca dziś za torami kolejowymi do ulicy Obornickiej. Jak pokazuje mapa katastralna, właśnie wzdłuż niej leżały nowe gospodarstwa, a sama ulica została wytyczona przy okazji uwłaszczenia.

Ile kosztowała wolność

Uwłaszczenie nie było darmowe. Każdy gospodarz zobowiązał się płacić dworowi stałą roczną rentę, nieco ponad 9 talarów, w dwóch ratach: na św. Wojciecha i na św. Marcina. Na zawsze zrzekli się też drewna z pańskiego boru, pomocy przy budowie i wsparcia w nieszczęściach.

Do tego doszły podatki: podatek od domu (podymne) i część podatku gruntowego, który wcześniej w całości płacił dwór. Parafii w Sobocie gospodarze oddawali co roku na św. Marcina meszne, czyli daninę w życie i owsie.

Pańszczyzna skończyła się wiosną 1842 roku, a nowe pola gospodarze objęli w 1843 roku. Pierwszą ratę renty mieli zapłacić dopiero jesienią 1844 roku; ta ulga była pomocą w budowie nowych zagród.

Wspólne sprawy wsi

Reces zadbał też o przyszłość całej wsi. Wydzielono niewielki grunt pod szkołę, która miała dopiero powstać. Do tego czasu dochód z tej ziemi szedł na cele szkolne, a przyszły nauczyciel miał na części gruntu prowadzić szkółkę drzew owocowych. Sołtys dostał za swoją pracę kilka mórg ziemi służbowej, z obowiązkiem prowadzenia szkółki drzewek do obsadzania dróg.

Gospodarze mieli wspólnie utrzymywać nową ulicę wiejską i drogi do pól. Drogę do Murowanej Gośliny (zapewne chodzi o trakt w stronę Chludowa), utrzymywali po połowie z dworem. Przy budowie mostów dwór dawał drewno i płacił rzemieślnikom, a chłopi wykonywali prace ręczne i zaprzęgiem. Piasek i glinę każdy miał brać z własnej ziemi, a z pańskiej glinianki tylko w razie potrzeby. Pięciu gospodarzy tworzyło odtąd jedną gminę, dzielącą wszystkie ciężary po równo. Granice działek oznaczono kopcami.

Co stało się z gospodarstwami

Większość gospodarstw utworzonych w 1844 roku nie przetrwała długo w rękach chłopskich. Trzy a może cztery z pięciu zostały później wykupione przez majątek. Przetrwało jedynie gospodarstwo Wojciecha Pietruchy, później należące do Czajków. Od 1906 roku stało się własnością rodziny Sroków, jedynej polskiej rodziny, która utrzymała swoją ziemię w niemieckim wówczas Golenhofen.

Ciekawostki

  • Gospodarze nie umieli pisać. Pod recesem zamiast podpisów postawili krzyżyki. Protokół zaznacza, że znali tylko język polski, dlatego reces odczytano im po polsku „zwolna i wyraźnie”.
  • Sołtys i opiekun. Wojciech Pietrucha był sołtysem Golęczewa i zarazem opiekunem Marianny Wojtysiakówny. Sąd w Poznaniu musiał go osobno upoważnić do podpisania recesu w jej imieniu.
  • Siedemnastoletnia właścicielka. Marianna Antonina Wojtysiakówna urodziła się 9 listopada 1826 roku, więc w dniu podpisania recesu miała 17 lat.
  • Stodoła w budowie. W maju 1844 roku Jakub Kromoliński wciąż nie miał stodoły ani stajni; były dopiero budowane.
Pierwsza strona recesu

Pełny tekst recesu

Sygnatura: Archiwum Państwowe w Poznaniu, sygn. 53/330/0/14/recesy 15.

Za recesem w zeszycie znajdują się trzy dokumenty w języku niemieckim. Pierwszy to poświadczony odpis pełnomocnictwa z 3 marca 1841 roku: właściciel Golęczewa Erazm Dobrzycki, w imieniu swoim i żony Nepomuceny z Koczorowskich, upoważnił swojego szwagra Leopolda Mąkowskiego z Golęczewa do prowadzenia całej sprawy uwłaszczenia i podziału gruntów, w tym do podpisywania ugód i recesu. Dlatego to Mąkowski, a nie sam dziedzic, występuje w dokumencie w imieniu dworu. Drugi dokument to upoważnienie Sądu Ziemsko-Miejskiego w Poznaniu z 15 czerwca 1844 roku dla sołtysa Wojciecha Pietruchy, by jako opiekun podpisał reces za małoletnią Mariannę Antoninę Wojtysiak. Ostatni to zatwierdzenie recesu przez Królewsko-Pruską Komisję Generalną dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego, wydane w Poznaniu 1 sierpnia 1844 roku, z odciśniętą pieczęcią.

Poniżej przytaczamy polską część recesu w oryginalnej pisowni. Dodano jedynie znaki interpunkcyjne; [?] oznacza odczyt niepewny, […] fragment nieczytelny. Skróty: Tal. = talar, sgr = srebrny grosz, fen. = fenig, m. = morga, pr. □ = pręt kwadratowy.

Recess w interesie regulacyjnym Golęczewo powiatu Poznańskiego

We wsi Golęczewie, w powiecie i obwodzie regencyjnym poznańskim położonej, która stosownie do złożonego wykazu hypotecznego do Erazma i Nepomuceny z Koczorowskich Dobrzyckich małżonków należy, znajdowało się podczas ogłoszenia rozkazu gabinetowego z dnia 6go Maja 1819:

  1. Folwark pański.
  2. Dziewięć gospodarstw pańskich zagrodniczych, prawem zaciężnym posiadanych.
  3. Ogród z podwórzem i placem budynkowym, wynoszące ogólnie 2 morgi 13 prętów, do użytku każdoczasowego sołtysa przeznaczone.

Włościanie zaciężni, za użytkowanie gospodarstw swoich, obowiązani byli dominio do stałej pańszczyzny rzężnej i bydlęcej, oraz do opłat pieniężnych i do danin naturaliów; nawzajem miało Dominium obowiązek na budowę i naprawę budynków ich mieszkalnych i gospodarczych drzewa im dawać, a w przygodach nieszczęśliwych wedle przepisów prawa czynnie ich wspierać.

Prócz tego rościli gospodarze prawo do wolnego zbierania suszu na opał na borze dominialnym, które atoli dominium im zaprzeczyło.

Gospodarze wnieśli w roku 1826 o urządzenie swoich względem dworu stosunków według przepisów ustawy z dnia ósmego Kwietnia 1823 i o nadanie im własności.

Dominium zaprzeczyło im wprawdzie prawo do regulacyi dla szczupłości posiadanych przez nich gruntów, lecz wyrokiem prawomocnym z dnia 5go Kwietnia 1836 zostało im takowe przyznane i ustanowione.

Przy rozpoczęciu czynności regulacyjnej były już tylko 3 posady gospodarzami obsadzone, drugie zaś w liczbie sześciu były puste, a grunta do nich należące używało dominium.

Gdy pretensye dawniejszych posiedzicieli gospodarstw zaciężnych i resp. ich sukcessorów, Jakoba Kowalczyka, małoletnich Dzieci po Łukaszu Koperskim i małoletnich Dzieci po Jakowie Wojewodzie, o ustąpienie gospodarstw wyrokiem sądowym usunięte zostały, i gdy Kurator niewiadomego z pobytu Jana Drzewieckiego, z przyzwoleniem zwierzchności Kuratelę kierującej, pretensyi do regulacyi się wyrzekł, utworzyło następnie dominium, z dozwoleniem Królewskiej Kommissyi Jeneralnej w Poznaniu, z gruntów które do dawniejszych dziewięciu gospodarstw należały, pięć gospodarstw rolnych, których [?] legitymowanemi posiedzicielami w czasie wykonania regulacyi byli:

  1. Woyciech Pietrucha
  2. Woyciech Ruta
  3. Walenty Szymankiewicz
  4. Jakób Kromolinski
  5. Małoletnia Marianna Antonina Woytysiakówna

Na cel regulacyi została część pól Golęczewskich, którą za wynagrodzenie gospodarzy przeznaczono, przez znawców bonitowana, a wypadek bonitacyi na trzy extrakty, które mierniczy Orlovius w roku 1841 z mappy wsi Golęczewa, przez Geometrę Bohrdt w roku tysiąc ośmset szóstym sporządzonej, a przez Frost w roku 1826 sprostowanej, sporządził, wniesiony, do których się tutaj poniżej odnosić się będzie.

Uregulowanie pięciu włościan zaciężnych wyżej rzeczonych doszło do skutku przez ugodę ryczałtem z dominium zawartą w ten sposób: iż każdy z gruntów, które do dawniejszych dziewięciu gospodarstw zagrodniczych należały, a które Dominium do rozrządzenia niemi oddało, jedną piątą część, według wartości rachując, jednym nierozerwanym planem czyli działem, przerżniętym ulicą wiejską, która się przez uskutecznione zarazem odbudowanie gospodarzy potrzebną stała i na nowo wyznaczoną jest, za stałą roczną rentę czyli czynsz pieniężny na własność dostał.

Wspomnione 3 extrakty mierniczego Orloviusa z mappy Golęczewskiej Bohrdta dają położenie planów gruntowych, które na nich tuszem czerwonym wykreślone i liczbami rzymskiemi koloru niebieskiego naznaczone są, widoczne wyobrażenie; prócz tego naznaczone są pojedyncze plany nazwiskami posiedzicieli.

Uczestnicy czynności zawierają teraz względem rezultatów tejże recess następujący:

A. Postanowienia tyczące się regulacyi i nadania własności

1. Wymienienie gruntów włościańskich własnością nadanych oraz ich nabywców.

§1. Dominium Golęczewskie nadaje każdemu z pięciu wymienionych włościan zaciężnych posiadłość szczególnie odgraniczoną, a mianowicie [?] plan gruntu:

NrWłaścicielPodwórza i pod zabudowanieRoliŁąkiPastwiskaNieużytkówOgólnie
IWoyciechowi Rucie45 pr.43 m. 137 pr.4 m. 14 pr.––48 m. 16 pr.
IIWoyciechowi Pietrusze45 pr.38 m. 159 pr.5 m. 108 pr.1 m. 19 pr.3 m. 154 pr.49 m. 125 pr.
IIImałoletniej Maryannie Antoninie Woytysiakownie45 pr.32 m. 162 pr.3 m. 125 pr.4 m. 123 pr.4 m. 98 pr.46 m. 19 pr.
IVWalentemu Szymankiewiczowi45 pr.32 m. 135 pr.6 m. 129 pr.1 m. 179 pr.6 m. 96 pr.48 m. 44 pr.
VJakóbowi Kromolinskiemu45 pr.39 m. 84 pr.3 m. 150 pr.1 m. 176 pr.1 m. 8 pr.46 m. 103 pr.

Wyraźnie: No I „czterdzieści ośm Morgów szesnaście prętów kwadratowych”; No II „czterdzieści dziewięć morgów, sto dwadzieścia pięć prętów kwadratowych”; No III „czterdzieści sześć morgów dziewiętnaście prętów kwadr.”; No IV „czterdzieści ośm morgów czterdzieści i cztery prętów kwadr.”; No V „czterdzieści sześć morgów sto trzy prętów kwadratowych”,

na zupełną, nieograniczoną i od służebności wolną własność, tak dalece, iż każdy gruntami sobie przypadłemi, w obrębach prawa, pomiędzy żyjącemi lub na przypadek śmierci rozporządzać jest mocen.

Przy niniejszem nadaniu własności zrzeka się zarazem Dominium prawodzielnie [?], na wieczne czasy, wszelkich prestacyów i powinności, które się dotąd z gospodarstw włościańskich należały, a bądź to z pańszczyzny rzężnej lub bydlęcej, bądź też z danin naturaliów lub z opłat pieniężnych się składały.

Nadane własnością pięć posad mają równą wartość gruntu, pomimo iż się co do wielkości zewnętrznej różnią.

2. Nadanie budynków.

§2. Wszyscy pięciu gospodarze, pozostawiając dawne budynki swoje we wsi, odbudowani zostaną na nowe grunta swoje, w przeciągu lat dwóch od objęcia tychże gruntów rachując.

Względem szczegółów odbudowania tego umówiły się strony między sobą oddzielnie, a w razie zajścia jakiego o to sporu, rozstrzygnienie tegoż zastrzega się Królewskiej Kommissyi Jeneralnej.

3. Wynagrodzenie dworu gruntem, rentą i zrzeczeniem się dotychczasowych praw gospodarzy.

§3. Wynagradzając Dominium za nadanie własności dotychczasowym włościanom zaciężnym, oraz za uwolnienie ich od wszystkich powinności, obowiązują się włościanie, każdy za siebie z nadanego sobie gospodarstwa, „9 Tal. 15 sgr 10 fen.”, wyraźnie: „Dziewięć talarów piętnaście srebrnych groszy dziesięć fenygów” niezmiennej renty pieniężnej czyli czynszu, w połowie na Ś. Wojciech, w połowie na Ś. Marcin każdego roku do Dworu opłacać.

Przytem zrzekaią się właściciele nowi, na wieczne czasy, nietylko gruntów, które przy regulacyi i zniesieniu wspólności dominio odstąpili, lub które w wogólności do massy podziału oddali, lecz też praw, które im dotąd od dworu służyły, w szczególności prawa do zbierania drzewa na opał po borze dominialnym, domagania się budowy i utrzymywania im budynków, tudzież remissyów i zapomożek w przypadkach nieszczęśliwych.

4. Podatki realne rządowe.

§4. Podatki realne względem skarbu składaią się:

A. z podymnego, którego coroczną opłatę w ilości taryfą przepisanej każdy właściciel nowy z gospodarstwa swego na siebie bierze, i

B. z ofiary w sumie 57 talarów 1 sgr 3 fen., którą dotąd dominium samo płaciło. Na przyszłość zaś przyimuią z tego właściciele nowi opłatę tej kwoty, która w miarę nadanych im gruntów na nich rozdzieloną została, a która z każdego gospodarstwa 28 sgr, z pięciu zatem „4 Tal. 20 sgr” rocznie wynosi. Dominium zaś płacić będzie pozostałą resztę w summie 52 talarów 11 sgr 3 fen.

5. Daniny realne względem plebanii katolickiej w Sobocie.

§5. Daniny realne na rzecz plebanii katolickiej w Sobocie składają się z mesznego, wynoszącego 6 wierteli, wiertel garnców 16 rachując, czyli 6 szefli 9¾ mac żyta i tyleż owsa, które gospodarze corocznie na dzień Ś. Marcina w równych między sobą częściach oddawać są obowiązani.

B. Postanowienia tyczące się podziału wspólności

1. Uposażenie szkoły. Szkółka drzew owocowych.

§6. Na uposażenie szkoły wyznaczono w dziale na mappie liczbą VII i napisem „Schulland” naznaczonym: roli 2 m. 9 pr., łąki 21 pr., razem „2 m. 30 pr.”, wyraźnie: Dwie morgi trzydzieści prętów kwadratowych.

Posiadłość tą, którą dało dominium w połowie za siebie, a w połowie na rachunek włościan zaciężnych, stać się ma własnością szkoły w Golęczewie, w przyszłości założyć się mającej; każdoczasowy nauczyciel obowiązany jednak będzie z przestrzeni tej 30 prętów □ na szkółkę drzew owocowych oddać i tylko na tenże cel używać.

Dopókąd szkoła w Golęczewie założona nie będzie, dochód z wyznaczonego gruntu szkolnego używany być ma na cele szkolne dla gospodarzy Golęczewskich, według rozporządzeń, które zwierzchność policyjna w powiecie w tej mierze wyda.

2. Grunta kommunalne i wspólne. a. Dotacia urzędu sołeckiego. Szkółka drzew naddrożnych.

§7. Grunta w ilości 7 morgów 107 pr. □, dla urzędu sołeckiego wydzielone pod No VI mappy, przeznaczone są na remuneracyą każdoczasowego sołtysa miejscowego za sprawowanie urzędu; sołtys ten obowiązany jest jednak oddać z tego, w miejscu dogodnym, 90 prętów □ na szkółkę dla dochowania się potrzebnych drzewek do obsadzania dróg publicznych.

Rzeczone 7 morgów 107 prętów kwadratowych dało Dominium na rachunek włościan zaciężnych.

b. Glinica i piaskownia.

§8. Każdy gospodarz pobierać powinien potrzebny piasek i potrzebną glinę ze swoich gruntów. Gdyby jednak na gruntach którego gospodarza gliny nie było, wtedy wolno mu będzie potrzebę swoją z glinek pańskich opędzać.

3. Drógi kommunikacyjne, trakty, wygony oraz ich utrzymywanie. a. W granicach pól.

§9. α. Nowa ulica wiejska, tudzież droga między działami I i II od traktu Goślińskiego do ulicy wiejskiej prowadząca, nakoniec droga od ulicy wiejskiej do roli szkolnej wiodąca, utrzymywane być mają w przyszłości przez samych gospodarzy w równych częściach.

β. Dróga z Golęczewa do Gośliny prowadząca, po części wyprostowana, która zaraz tworzy trakt między Marowaną Gośliną a Obornikami, utrzymywana będzie (dopóki w tym względzie drógą prawa coś innego postanowione nie zostanie), jak daleko się nad nią grunta gospodarzom wydzielone ciągną, w połowie przez gospodarzy, którzy pomiędzy sobą porówno do tego przykładać się powinni, a w połowie przez dominium; gdzie zaś takowa do działów gospodarzy nie dotyka, przez samo Dominium. Także dawać ma dominium na mosty, któreby potrzebnemi były, potrzebne drzewo i opłacać rzemieślników, gospodarze zaś odbywać będą prace rzężne i bydlęce w równych częściach, gdyby do budowy mostów potrzebne były.

Utrzymywanie innych jeszcze dróg kommunikacyjnych, rowów i mostów, na dominialnym tylko terytoryum się znajdujących, jest rzeczą samego Dominium; przeciwnie powinien będzie w przyszłości każdy gospodarz drogi prywatne, rowy i mosty na gruntach swoich się znajdujące sam utrzymywać.

Drzewa na obsadzenie wspomnionej wyżej drogi z Golęczewa do Gośliny, jak daleko utrzymywanie jej do gospodarzy należy, pobierane będą z szkółki drzew w §7 wspomnionej.

4. Stosunki Kommunalne.

§10. Gospodarze, tworząc na przyszłość między sobą jeden kommunalny związek, ponosić będą wszystkie ciężary na nich przypadające w miarę wielkości swych posad, a zatem porówno.

5. Okopcowanie gruntów.

§11. Granice wszystkich działów gospodarzy są już okopcowane, jak to rejestr kopców, który strony za zgodny z miejscowością uznały, okazuje.

C. Termin realizacyjny

§12. Termin wykonania czynności ustanowiony został i przypadł jak następuje:

a. Pod względem regulacyi na dzień Ś. Woyciecha 1842 r.; z dniem tym [?] ustały bowiem pańszczyzna i prestacye włościan zaciężnych względem Dworu, jako też wzajemne tegoż ku nim obowiązki.

Z powodu jednak zapewnionego gospodarzom na pomoc budowy opuszczenia czynszu, przypada pierwsza zapłata czynszu, w paragrafie 3 ustanowionego, w ilości półrocznej na Ś. Marcin 1844. Gospodarze Woyciech Pietrucha, Woyciech Ruta i Walenty Szymankiewicz obowiązani jednak byli rentę, przy zniesieniu pańszczyzny ustanowioną, która „6 Tal. 15 sgr”, wyraźnie: „sześć talarów piętnaście srebrnych groszy”, od każdego wynosiła, za czas od zniesienia pańszczyzny aż do objęcia w posiadanie nowych gruntów, a zatem za termina Świętego Marcina 1842 i Świętego Woyciecha 1843, dworowi zapłacić, który to obowiązek wspomnionem wyżej opuszczeniem renty bynajmniej zniesionym nie został.

b. Pod względem zniesienia wspólności na polach, w porze uprawy siewów ozimnych 1843 roku, i w ten sposób: iż w porze tej gospodarze nowe swe grunta w posiadanie objęli i odtąd je wyłącznie, bez obcych służebności, używają.

D. Fury do budowlów dominialnych

§13. Fur, które gospodarze według §70 ustawy z dnia 8go Kwietnia 1823 do budowlów, w skutek regulacyi potrzebnych, dominio odbyć powinni byli, zrzekło się też Dominium.

E. Umazania i odpisania w księdze hypotecznej

§14. Właściciele nowi, wnosząc o założenie nowych ksiąg hypotecznych dla nabytych prawem własności pięciu gospodarstw, zezwalają zarazem, ażeby w księgach tych renty czyli czynsze, których opłatę według §3 na siebie przyjęli, a które 9 talarów 15 srebrnych groszy 10 fenygów z gospodarstwa wynoszą, zapisane były, co jednak według §6 ustawy z dnia 29go Czerwca 1835 z tą wyraźnie nastąpić ma wzmianką, iż renty te są przynależytością wsi Golęczewa, i że wiadomość, o ile niemi dominium rozporządzać jest mocne, z księgi hypotecznej dziedziny tej powzięta być może. Zresztą, na przypadek skupienia rent tych kapitałem, obowiązani do niego gospodarze mogą się, w razie zajścia jakich trudności, podług §39 regulaminu ablucyjnego z dnia 7 Czerwca 1821, przez sądową depozycyą kapitału, od roszczeń rządu co do podatków publicznych z dziedziny głównej, tudzież od roszczeń innych realnych tejże pretendentów zabezpieczyć.

Wykonano według protokołu z dnia dzisiejszego, Golęczewo 7 maja 1844 (dopisek niemiecki). Podpisy: Leopold von Mąkowski; ××× Woyciech Pietrucha, zarazem jako opiekun; ××× Woyciech Ruta; ××× Jacob Kromolinski; ××× Valentin Szymankiewicz; Priwe, asesor regencyjny i komisarz specjalny; Neugebauer I, zaprzysiężony protokolant i tłumacz.

Protokół podpisania recesu

Działo się w Golęczewie dnia 7go Maja 1844 r.

W interesie regulacyi Golęczewa, powiatu poznańskiego, stawili się w dzisiejszym do podpisu wyznaczonym terminie: 1. w zastępstwie dziedzica jego pełnomocnik, Wielmożny Leopold Mąkowski; 2. gospodarze: a) Woyciech Pietrucha, razem jako opiekun małoletniej Maryanny Antoniny Woytysiak, b) Woyciech Ruta, c) Walenty Szymankiewicz, d) Jakób Kromolinski, wszyscy z osób znani, do dyspozycyi zdolni i tylko polskiego języka wiadomi.

Stawający na sam przód ustanowiają, iż własność gospodarzy uregulowanych do posad im przekazanych z 22go Czerwca 1843 roku nastąpiła, gdyż z dniem tym nowe ich posiadłości finalnie im oddane i przez nich w posiadanie wzięte zostały.

Potem został stawającym recess regulacyjny, z czternastu paragrafów się składający, w polskim języku zwolna i wyraźnie odczytany, zarazem im dano tę naukę, iż recessem niniejszym postępowanie regulacyjne w ten sposób się zakończa, iż uczestnicy do interessu przywołani nietylko z żadnemi zarzutami przeciwko w nim objętym obiektom, lecz też z żadnemi pożądaniami później wcale na prawa, któreby im przy regulacyi dziedzicznych a włościańskich stosunków, tudzież z tym połączonego podziału wspólności, były służyły, a przytem pominione zostały, nadal słuchanemi być nie mogą.

Pomimo tego przyjmują stawający […] recess [?] i oświadcza pełnomocnik Dziedzica równocześnie do §14, iż zezwala na to, aby w skutek niniejszego recessu w księdze hypotecznej Golęczewa: 1. 5 nowym właścicielom „238 m. 127 pr. □”, 2. dla szkoły „2 morgi 30 pr. □” i 3. dla roli sołeckiej służbowej „7 m. 107 pr. □” odpisane zostały.

Do §8 przyznawaią dalej gospodarze, iż każdy z nich na swym gruncie potrzebną glinę znajdzie, dla tego też użytkować z glinnicy pańskiej nie ma potrzeby.

Do §12 wzmiankuią stawaiący, iż Dziedzic meszne probostwu katolickiemu w Sobocie się należące, za rok bieżący aż do Świętego Marcina, już oddał, i że pierwszemu wynagrodzenie za to ze strony gospodarzy się nie należy, gdyż wartość mesznego gospodarzom już im przy opuszczeniu renty uwzględnioną została. Na Święty Marcin roku bieżącego obowiązani są więc gospodarze meszne po pierwszy raz probostwu katolickiemu oddać.

Końcem wyrównania w względzie ofiary, przez dziedzica samego dotychczas zapłaconej, obowiązuią się gospodarze dziedzicowi jednoroczną ilość w summie 4 talarów 20 sgr, to iest każdy z nich po 28 sgr, aż do Ś. Marcina r.b. zapłacić. Prócz tego przeymuią gospodarze Woyciech Pietrucha dla siebie, Woyciech Ruta i Walenty Szymankiewicz, od czasu zniesienia służebności aż do objęcia w posessyą nowych planów, zapłatę ofiary, każdy po 22 sgr 6 fen., także do świętego Marcina roku bieżącego; dziedzic zaś obowiązany iest ratę Ś. Jana r.b. z własnego mienia jeszcze zaspokoić.

Zarazem przyznaie pełnomocnik Dziedzica, iż renta dominialna, w paragrafie 12 recessu nadmieniona, za przeciąg czasu aż do objęcia w posessyą nowych planów już iest zapłaconą, i nie rości zatem w tej mierze żadnych więcej pretensyi do rzeczonych gospodarzy.

Gospodarze przyznawaią, oprócz Kromolinskiego, względem pomocy do budowy, iż w tej mierze, pominąwszy tylko jeszcze pomniejsze niedostateczności, są zaspokojeni i że się już w posiadaniu nowych budynków znajduią; zastępca Dziedzica zaś nawzajem oświadcza, jako odebrał stare budynki ich we wsi pozostałe.

Kromolinski jeszcze nie ma stodoły i stajni, które jednakowoż już w budowli się znajduią, i ma być ich ukończenie, respective wystawienie, przyspieszone; tudzież każe pełnomocnik dziedzica reszty gospodarzom jeszcze brakujące materyały budowlane, na ich żądanie, im dostarczyć.

Gdy więc zresztą wszystkie inne postanowienia recessu do wykonania już doszły i za wykonane uznane są, więc wnoszą obie strony, aby im w czasie swoim wygotowania recessu in vim publicati, końcem ominięcia osobnego terminu publikacyjnego i wykonawczego, nadesłane zostały.

Poczem oświadczył Wny Mąkowski, iż w imieniu swego Mandanta zrzeka się użytkowania z prawa Dziedzicowi służącego, zaciągnienia pożyczki końcem opłacenia w skutek regulacyi potrzebnych budowli i innych potrzeb gospodarczych, z pierwszeństwem zapewnienia takowych przed innemi kredytorami. Podpisali wszyscy uczestnicy tak recess, jako też protokuł niniejszy, im przeczytany i od nich przyjęty.

Przeczytano, przyjęto i podpisano.

(podp.) Leopold v. Mąkowski · ××× Woyciech Pietrucha, zarazem jako opiekun · ××× Woyciech Ruta · ××× Jacob Kromolinski · ××× Valentin Szymankiewicz · (podp.) Priwe, asesor regencyjny i komisarz specjalny · Neugebauer I, zaprzysiężony protokolant i tłumacz