O neolitycznych grobowcach kultury pucharów lejkowatych pisaliśmy już na goleczewo.com dwukrotnie. Tym razem okazją jest niedawna publikacja wyników badań środowiskowych w „Journal of Archaeological Science”, w której naukowcy przedstawili wyniki szczegółowych badań otoczenia grobowców kultury pucharów lejkowatych w Sobocie. Analiza pyłków roślin, zarodników grzybów, osadów i fragmentów węgla drzewnego pozwoliła odtworzyć zmiany zachodzące tutaj między około 3900 a 3150 rokiem przed naszą erą. Okazuje się, że grobowce nie powstały pośrodku nietkniętej puszczy. Okolica była użytkowana przez ludzi już co najmniej sto lat wcześniej.
W miejscu, w którym dzisiaj znajduje się Las Sobocki, 5600 lat temu rosły stare dęby, wiązy, jesiony i leszczyny. Pomiędzy drzewami znajdowały się jednak pola, pastwiska i trawiaste polany. Obok rozciągało się jezioro, nad którym mieszkańcy tych ziem wznieśli pięć monumentalnych grobowców. Najnowsze badania pozwalają zobaczyć ten krajobraz niemal oczami ludzi neolitu.
Grobowce ukryte w lesie
O pięciu grobowcach znajdujących się w lesie pomiędzy Sobotą a Golęczewem pisaliśmy na goleczewo.com już w 2021 roku. W 2025 roku o ich odkryciu i pierwszych badaniach opowiedziała w wywiadzie naszym czytelnikom dr Danuta Żurkiewicz z Wydziału Archeologii UAM.
Grobowce zostały zauważone w 2018 roku przez archeologa Tomasza Wiktorzaka podczas przeglądania trójwymiarowego modelu terenu wykonanego za pomocą skaningu laserowego LiDAR. W zwykłym lesie ich zarysy są słabo widoczne. Na cyfrowej mapie ujawniło się jednak pięć podłużnych nasypów, rozchodzących się wachlarzowato w stronę dawnego jeziora.
Najdłuższy z nich ma około 145 metrów długości, a zachowane nasypy sięgają półtora metra wysokości. Wewnątrz znajdowały się konstrukcje kamienne. Całość należy do największych znanych założeń tego typu i jest wyjątkowym świadectwem obecności społeczności kultury pucharów lejkowatych w środkowej Wielkopolsce.
Ludzie ci należeli do pierwszych społeczności rolniczych i hodowlanych w naszym regionie. Uprawiali ziemię, hodowali zwierzęta i budowali monumentalne grobowce, które były nie tylko miejscami pochówku, ale również trwałymi znakami obecności danej wspólnoty w krajobrazie.
Zobacz też wpis z 2025 roku
Co zachowało się na dnie jeziora?
Tuż obok grobowców znajdowało się wówczas niewielkie jezioro. Dzisiaj w tym miejscu widzimy torfowisko i podmokły teren porośnięty trzcinami, turzycami, brzozami oraz olszami. To właśnie dawne jezioro pozwoliło naukowcom odtworzyć historię okolicy.
Na jego dnie odkładały się kolejne warstwy osadu, a wraz z nimi mikroskopijne ślady roślin i działalności człowieka. Pyłki drzew mówią, jakie gatunki rosły w pobliżu. Pyłki zbóż mogą wskazywać na obecność pól. Zarodniki grzybów rozwijających się na odchodach zwierząt są śladem wypasu, natomiast fragmenty węgla pozwalają sprawdzić, co i kiedy płonęło.
Dla badaczy taki rdzeń osadów jest czymś w rodzaju kroniki. Zamiast zapisanych stron ma kolejne warstwy mułu i torfu, a zamiast liter – pyłki, zarodniki i drobiny zwęglonych roślin.
Las, ale nie puszcza
Najstarszy odtworzony krajobraz, sprzed około 5900–5750 lat, był przede wszystkim leśny. Rosły tu sosny, brzozy, olchy, dęby, leszczyny, wiązy i jesiony. Nie był to jednak las całkowicie dziki i niedostępny.
W osadach pojawiają się pojedyncze ziarna pyłku zbóż, a z czasem przybywa śladów roślin związanych z terenami otwartymi. Widać również oznaki obecności stad. Oznacza to, że pośród lasu znajdowały się niewielkie pola, polany i miejsca wypasu.
Można wyobrazić sobie krajobraz zupełnie inny od dzisiejszego Lasu Sobockiego. Zamiast zwartego drzewostanu zobaczylibyśmy mozaikę starych drzew, młodych zarośli, trawiastych przestrzeni i małych poletek. Pomiędzy nimi poruszali się ludzie i wypasane zwierzęta, a w najniżej położonej części terenu połyskiwała tafla jeziora.
Najpierw pola, później grobowce
Jednym z najważniejszych wyników badań jest ustalenie kolejności wydarzeń. Rolnictwo i wypas nasiliły się co najmniej około 120 lat przed wzniesieniem pierwszego z datowanych grobowców.
Monumentalne nasypy nie oznaczały więc początku obecności człowieka w tym miejscu. Powstały w krajobrazie, który ludzie znali, użytkowali i stopniowo przekształcali już od kilku pokoleń. Być może wzniesiono je nawet na terenach wcześniej wykorzystywanych jako pola.
Mieszkańcy tych ziem prawdopodobnie nie karczowali całego lasu. Usuwali przede wszystkim krzewy oraz młode drzewa, które łatwiej było ściąć przy użyciu kamiennych narzędzi. Tworzyli w ten sposób niewielkie pola i leśne pastwiska, po pewnym czasie przenosząc działalność w inne miejsce.
Najstarsze drzewa pozostawały. Przerzedzenie młodego drzewostanu dawało ich koronom więcej światła, przez co produkowały wyjątkowo dużo pyłku. To właśnie jego bardzo duże ilości, zachowane w osadach jeziora, pomogły naukowcom rozpoznać ten sposób gospodarowania.
Autorzy badań nazywają go gospodarką quasi-zrównoważoną. Ludzie wyraźnie zmieniali swoje otoczenie, ale nie doprowadzili do całkowitego zniszczenia starego lasu. Jednocześnie uprawa ziemi zwiększała erozję. Gleba spływała do jeziora, przyspieszając jego wypłycanie i stopniową przemianę w mokradło.
Krajobraz życia i śmierci
Szczególnie ciekawy jest układ całego miejsca. Grobowce rozchodzą się w stronę dawnego jeziora, a pola i pastwiska mogły znajdować się w ich bezpośrednim sąsiedztwie albo po drugiej stronie wody.
Jezioro mogło więc porządkować przestrzeń: oddzielać obszar związany z codziennym życiem od miejsca pochówków i obrzędów. Nie wiadomo, jak dokładnie ludzie kultury pucharów lejkowatych rozumieli tę granicę. Sam układ grobowców pokazuje jednak, że ich położenie nie było przypadkowe.
Dzisiaj, idąc leśną drogą z Golęczewa w stronę mostku na Samicy, widzimy zupełnie inny krajobraz. Dawne jezioro zarosło, a grobowce zlewają się z powierzchnią lasu. Dzięki badaniom pyłków i osadów możemy jednak zobaczyć to miejsce takim, jakim mogło być 5600 lat temu: z lasem pełnym starych drzew, niewielkimi polami, pasącymi się zwierzętami, otwartymi polanami oraz pięcioma wielkimi nasypami górującymi nad wodą.
Przeczytaj artykuł w Journal of Archaeological Science:
Old-growth forest and sacred landscape with Middle Neolithic non-megalithic barrows in western Poland during the 4th millennium BCE
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0305440326001548
Autorzy: Danuta Żurkiewicz, Daria Wochal, Iwona Hildebrandt-Radke, Mariusz Lamentowicz, Jakub Niebieszczański, Monika Karpińska-Kołaczek, Piotr Kołaczek