Lipowa 2

Dom w reprezentacyjnym narożniku dawnego golęczewskiego rynku miał numer 16. Jego pierwszymi właścicielami byli Gustav John i Minna z d. Buth.

Jego pochodzenie jest niejasne. Według danych z ankiet osadniczych, pochodził on z Krayn koło Liegnitz (dziś – Krajów koło Legnicy). Z kolei, spis dzieci szkolnych podaje różne miejsca urodzin jego dzieci (ur. 1901 – Buchwald, Kreis Neustettin – Trzebiechowo k. Szczecinka; ur. 1902 – Sassenheim czyli Zakrzewo pod Poznaniem; ur. 1903 – Neudorf bei Bublitz, Pommern (Łozice k. Bobolic); 1904 – Baborówko k. Obornik).

Choć słupy podcieni domu są mocno nadgryzione zębem czasu, to zasadniczo budynek pozostał w kształcie sprzed stu lat.

Katalog projektowy Paula Fischera prezentuje pierwotną koncepcję budynku mieszkalnego z oborą oraz wolnostojącej stodoły.

Na zdjęciu ze starej pocztówki, przed domem zgromadziła się grupa osadników Golenhofen. Bardzo możliwe, że pod drogowskazem stoi rodzina Johnów.

Johnowie byli jedną z tych rodzin niemieckich, które po I wojnie światowej nie sprzedały gospodarstw i pozostały w Golęczewie aż do II wojny światowej.

Na tej fotografii, nad podcieniami widać doskonale napis – ludowe porzekadło, jedno z wielu golęczewskich przysłów.

„Kräht die Henne und nicht der Hahn, ist das Haus gar übel dran“

„Jeśli pieje kura, a nie kogut, dom bardzo źle na tym wyjdzie”
Rysunek domu, autorstwa mieszkającej w Golęczewie artystki Elżbiety Krenz

Zobacz wpisy

Lata 30-te: małżeństwo John-Janakowska

Jak wyglądały relacje „nowych” polskich mieszkańców Golęczewa i „starych” niemieckich osadników w okresie międzywojennym? Ponoć całkiem poprawnie. Zdarzały się nawet mieszane małżeństwa – jak związek Paula Johna i Wacławy Janakowskiej. Lokalizacja fotografii to dom przy ul. Lipowej 5, który ok. 1924 roku zakupił Jan Janakowski od Georga Stiedla. Jego córka, Wacława (na zdjęciu z prawej…

Keep reading